czwartek, 3 maja 2012

Dobry początek

To jest pierwszy post w moim pierwszym blogu. I chociaż naczytałam się już wielu blogów nigdy nie miałam potrzeby zaistnienia w sieci :-) Ale zawsze można spróbować. Dzisiaj jest cudowny dzień - jeden z tych, kiedy to siedząc przy otwartym oknie zastanawiamy się jak go spędzić, aby nie zmarnować ani chwili. Uwielbiam poranne kawy we dwoje z M, które celebrujemy jeszcze w piżamach na kanapie, a potem nieśpieszne śniadania, przerywane tylko przez pomrukiwanie kota, zdającego się mówić "no, skoro nie idziecie do pracy to chodzcie się bawić".
Nadchodzi pora lunchu. Dzisiaj mam ochotę na coś wyjątkowego. Pójdziemy do mojej ulubionej restauracji, usiądziemy w ogrodzie i jak zwykle zamówimy to, co lubimy najbardziej - wielki Burger i sałatkę z kurczakiem. No i oczywiście lekkie prosecco, a może drinka, rodem z włoskiej krainy Veneto - Spritz?

Do zobaczenia później....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz